Uchwała Nr ZO 37/17
z dnia 27 czerwca 2017 roku
Zespołu Orzekającego
w sprawie sygn. Akt:
K/27/17/01-03

1. Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, w składzie:

1) Andrzej Garapich – przewodniczący,
2) Małgorzata Rokita – członek,
3) Sławomir Skowerski – członek,

na posiedzeniu w dniu 27 czerwca 2017 roku, po rozpatrzeniu skarg o sygnaturze akt K/27/17/01-03 złożonych, na podstawie pkt. 7 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, przez konsumentów (bliższe dane w aktach sprawy), (dalej: Skarżący), przeciwko reklamie zewnętrznej firmy Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (dalej: Skarżony)

postanawia oddalić skargę.

2. Zespół Orzekający ustalił, co następuje:

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęły skargi o sygn. K/27/17/01-03
Przedmiotem skarg była reklama zewnętrzna Gazety Polskiej opatrzona hasłem „Tygodnik lepszego sortu".

Skarżący w prawidłowo złożonych skargach podnieśli, iż:

  1. „Reklama wykorzystuje język nienawiści zaproponowany przez Jarosława Kaczyńskiego o lepszym sorcie Polaków" – pisownia oryginalna
  2. „Czemu ZTM wyświetla reklamy obrażającej mnie i wielu innych ludzi? Reklama odwołuje się do słów Jarosława Kaczyńskiego o lepszym i „najgorszym sorcie Polaków", tymi gorszymi są uczestnicy demonstracji prodemokratycznych, których nazwał też „zdrajcami Polski", „komunistami i złodziejami" którzy mają te cechy zapisane „w genach"". – pisownia oryginalna
  3. „Reklama ta nawiązuje do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, w której podzielił Polaków na lepszy i gorszy sort, określając gorszym sortem wszystkich, którzy nie popierają jego opcji politycznej. Tym samym treść bilbordu jawnie uderza w tych samych ludzi. Nazywanie czytelników Gazety Polskiej ,,lepszym sortem'' insynuuje, ze osoby, której jej nie czytają należą do "gorszego sortu''. Uważam, że jest to nieetyczne i w sposób pośredni obraża Polaków ''myślących inaczej'', nie jest bowiem tajemnicą, że Gazeta Polska od zawsze promowała skrajny konserwatyzm i sympatyzowała z jednym ugrupowaniem politycznym – PiS. Uważam to, za zagrabienie przestrzeni publicznej, która należy przecież do całego społeczeństwa, również i do tego, które nie utożsamia się z partią rządzącą. Wyrażam zatem głęboki niepokój spowodowany użyciem owego bilbordu. Jest to wyrafinowany sposób uwłaczania wszystkim, którzy nie sięgają po Gazetę Polską, jednocześnie niebezpiecznie zakamuflowany przekaz o słuszności jednej myśli. Obawiam się, że pozostawienie tej reklamy bez odzewu, reakcji, upomnienia zachęci kolejne pisma do autopromocji w podobny sposób, czyli uwłaczający części społeczeństwa, głęboko nieetyczny, przekraczający granice dobrego smaku. Dlatego domagam się natychmiastowego usunięcia tego bilbordu. Wiem, że niestety znajdują się one w różnych miastach Polski, nie tylko w Kraśniku. Proszę o szybką reakcję". – pisownia oryginalna

W czasie posiedzenia skargi przedstawiał i popierał arbiter-referent.

Arbiter-referent wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami (art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy) oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej, z należytą starannością oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Wniósł również o uznanie reklamy za niezgodną z art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego, „reklamy nie mogą zawierać treści dyskryminujących, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość.".

Skarżony nie uczestniczył w posiedzeniu.
Skarżony złożył pisemną odpowiedź na skargi o następującej treści:

„Działając w imieniu Niezależnego Wydawnictwa Polskiego Sp. z o.o. po zapoznaniu się z pismem z dnia 19.05.2017 r., a otrzymanym przez Mojego Klienta w dniu 22.05.2017 r., dotyczącym hasła reklamowego „Tygodnik lepszego sortu" zauważyć należy, że:

  1. Z treści skargi K/27/17-01 można odczytać, że reklama „wykorzystuje język nienawiści zaproponowany przez Jarosława Kaczyńskiego"
  2. Z treści skargi K/27/17-02 można odczytać, że reklama „odwołuje się do słów Jarosława Kaczyńskiego tymi gorszymi są uczestnicy demonstracji prodemokratycznych".
  3. Z treści skargi K/27/17-03 można odczytać, że reklama „nawiązuje do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego" i przekracza granice dobrego smaku.

Z treści wszystkich skarg można odnieść wrażenie, że nie tyle przedmiotem krytyki jest sama reklama, ale Jarosław Kaczyński i jego wypowiedź. Przechodząc szczegółowo trudno stwierdzić co może być mową nienawiści w tym haśle reklamowym. Przecież mowa nienawiści jest stypizowana w kodeksie karnym, cytuję:

Art. 256
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze
względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jak wynika z powyższego przepis ten nie dotyczy sporów o charakterze politycznym. W politycznej debacie dopuszczalne jest wskazywanie swojego programu, punktu widzenia, a nawet elektoratu jako lepszego od politycznej konkurencji. A skoro tak, to nawiązywanie do debaty politycznej w reklamie promującej prasę o tematyce politycznej nie powinno budzić wątpliwości. Choć zrozumiałe jest, że oponenci polityczni Jarosława Kaczyńskiego będą mieli całkowicie odmienny punkt widzenia, to jednak jest oczywistym, że nie powinni być oburzeni, że wyrażane są poglądy promujące własny elektorat. Na temat kto jest uczestnikiem „demonstracji prodemokratycznych" można rozwinąć dyskusję, ale była by to debata o charakterze politycznym i niej jest na nią miejsce przy omawianiu etyki reklamy. Zatem trudno tu mówić o reklamie dyskryminującej.

Co do przekroczenia „granic dobrego smaku" to należy stwierdzić, że zrozumiałe jest, że hasło nawiązujące do wypowiedzi przeciwnika politycznego nie spodoba się jego oponentom, ale taka jest reguła debaty politycznej w społeczeństwie demokratycznym dlatego też reklama prasy o tematyce politycznej o hasłach nawiązujących do takiej debaty nie powinna nikogo dziwić". – pisownia oryginalna

3. Zespół Orzekający zważył co następuje:

Zespół Orzekający nie podzielił zarzutów Skarżących, uznając, że w przedmiotowej reklamie nie przekroczono dopuszczalnych granic obyczajowości. Wykorzystane w niej powiedzenie funkcjonuje od lat w kanonie języka polskiego i jest powszechnie używanym związkiem frazeologicznym. Zespół Orzekający uznał, że reklama w której użyto hasło „Tygodnik lepszego sortu" nie zawiera treści dyskryminujących czy nienawistnych i była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej.

W związku z powyższym, na podstawie pkt 37 ust. 1) lit b) Regulaminu Rozpatrywania Skarg Zespół Orzekający orzekł jak w pkt 1 uchwały.

Zgodnie z pkt.50 Regulaminu Rozpatrywania Skarg z dnia 4 listopada 2014r., Stronom przysługuje prawo do odwołania się od uchwały Zespołu Orzekającego w terminie 10 dni od daty doręczenia uchwały. Podstawę odwołania mogą stanowić wyłącznie nowe fakty i dowody, nieznane zainteresowanej stronie w dacie podjęcia przez Zespół Orzekający uchwały.